Nowy album już w sprzedaży od 14 sierpnia 2026 r

"Blechacz to jeden z największych artystów, jakich zdarzyło mi się w życiu słyszeć"

John O'Connor

Autograf

biografia_

Rafał Blechacz

Po dziesięciu latach od zwycięstwa na XV Międzynarodowym Konkursie Chopinowskim w Warszawie w roku 2005 zyskał pozycję artysty o formacie prawdziwie światowym. Jego wybitny talent został doceniony przez publiczność Europy, Ameryki , Azji; przez krytykę muzyczną, znakomitych dyrygentów i słynne orkiestry symfoniczne, producentów płyt, menadżerów i agencje artystyczne organizujące koncerty
w najsłynniejszych salach i w największych centrach muzycznych.
Ostatnie dziesięć lat kariery Rafała Blechacza, to czas występów z recitalami solowymi i również wspólnych koncertów z orkiestrami symfonicznymi. Jednak przede wszystkim to czas wytężonej pracy przy fortepianie nad coraz to nowym repertuarem. Zdobywając Grand Prix, Złoty Medal i wszystkie z możliwych nagród regulaminowych: za najlepsze wykonanie mazurków, poloneza, koncertu, sonaty (tę ostatnią ufundowaną przez Krystiana Zimermana), także nagrodę publiczności - w ten niekwestionowany sposób został uznany za najznakomitszego wykonawcę utworów Chopina swej generacji. W takiej też roli zapragnęła go usłyszeć i bliżej poznać międzynarodowa publiczność, której nigdy nie zawodzi, zyskując jej sympatię i uznanie. W związku z tym młody artysta odbywa liczne i również odległe podróże artystyczne, wszak tytuł Zwycięzcy Konkursu Chopinowskiego ma swoją rangę i wymowę. Każdy i wszędzie chciałby usłyszeć i doświadczyć obcowania z talentem kogoś, kto w jakże trudnej rywalizacji i przed jakimż to kompetentnym i dostojnym
jury - okazał się najlepszym. Można tylko wspomnieć, że młody polski pianista zdecydowanie górował nad liczną i mocną, jak zawsze w Warszawie, grupą konkurentów. Jury, dla podkreślenia skali jego talentu, nikomu nie przyznało II nagrody, tylko dopiero III i następne.
Wspomniana praca nad repertuarem dotyczy rzecz jasna dzieł Chopina, ale trudno sobie wyobrazić, żeby pianista tej rangi nie wykonywał innych kompozytorów. Stąd ciągłe wzbogacanie repertuaru o utwory Bacha, Mozarta, Beethovena, Liszta, Brahmsa, Debussy’ego, Szymanowskiego. Spośród nich był wybierany również program na kolejne płyty (obecnie w liczbie pięciu) nagrane i wydane przez Deutsche Grammophon.
Mocnym i jakże wymownym akcentem podsumowującym ostatnią dekadę działalności artystycznej Rafała Blechacza jest amerykańska Nagroda Gilmore, przyznana w styczniu 2014 roku, a nazywana niekiedy „Pianistycznym Noblem”.

Rafał Blechacz urodził się w 1985 roku w Nakle nad Notecią. Grę na fortepianie rozpoczął w wieku pięciu lat. Uczył się w Państwowej Szkole Muzycznej im. Artura Rubinsteina w Bydgoszczy pod kierunkiem prof. Jacka Polańskiego. W 2007 roku ukończył studia pianistyczne w Akademii Muzycznej w Bydgoszczy w klasie prof. Katarzyny Popowej-Zydroń. Jeszcze jako uczeń zdobył wiele nagród i wyróżnień jak: I nagroda i Grand Prix w XIII Ogólnopolskim Konkursie im. Jana Sebastiana Bacha w Gorzowie Wlkp. (1996), II nagroda w V Międzynarodowym Konkursie Młodych Pianistów "Artur Rubinstein in memoriam" w Bydgoszczy (2002), zwycięstwo w V Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym w Hamamatsu w Japonii (2003).
Jako zdobywca Grand Prix Konkursu Chopinowskiego zaczął koncertować w najbardziej prestiżowych salach: m.in. w Concertgebouw w Amsterdamie, Musikverein we Wiedniu, Filharmonii Berlińskiej, Alte Oper we Frankfurcie, Herkulessaal w Monachium, Sali Pleyel’a w Paryżu, Royal Festival Hall oraz Wigmore Hall w Londynie, Tonhalle w Zurichu, La Scala w Mediolanie. Jest zapraszany na najlepsze festiwale muzyczne jak: Salzburg, Verbier w Szwajcarii, La Roque-d'Anthéron (Francja), Klavier-Festival Ruhr w Niemczech oraz Gilmore Festival w USA. Koncertuje z wieloma orkiestrami symfonicznymi, współpracując z wybitnymi dyrygentami, którymi są: Charles Dutoit, Valery Gergiev, Daniel Harding, Pavo Järvi, Fabio Luisi, Kent Nagono, Andris Nelsons, Victor Pablo Perez, Trevor Pinnock, Mikhail Pletnev, Jerzy Semkow, Antoni Wit, Dawid Zinman. W 2006 roku podpisał ekskluzywny kontrakt z niemiecką wytwórnią fonograficzną Deutsche Grammophon. Jest drugim
w historii, po Krystianie Zimermanie, polskim artystą związanym z tą prestiżową firmą.
Pierwsza płyta z Preludiami Fryderyka Chopina ukazała się w 2007 roku. W Polsce uzyskała status platynowej płyty już w drugim tygodniu sprzedaży. Została wyróżniona wieloma nagrodami m.in. niemiecką „Echo Klassik” i francuską „Diapason D’or”. Rok później została wydana kolejna płyta, tym razem z sonatami Haydna, Mozarta i Beethovena i została przyjęta równie znakomicie. Po sukcesie dwóch pierwszych płyt artysta uczcił Rok Chopinowski’2010 nagraniem obu Koncertów fortepianowych Chopina z towarzyszeniem, pod batutą Jerzego Semkowa, legendarnej Concertgebouw Orchestra, która przez brytyjski „Gramophone” w roku 2009 została uznana za najlepszą orkiestrę świata. Tym razem trzecia już płyta Rafała Blechacza została uhonorowana prestiżową nagrodą krytyków z Niemiec, Austrii i Szwajcarii "Preis der Deutschen Schallplattenkritik”. W Polsce uzyskała w krótkim czasie status podwójnej płyty platynowej. Kolejne nagranie - utworów Debuss’ego i Szymanowskiego, z uwagi na dobór repertuaru jak i jego wykonanie zyskało znaczny rozgłos i uznanie międzynarodowej krytyki muzycznej. W 2012 roku Deutsche Phono Akademie przyznało mu nagrodę „Echo Klassik” w kategorii „Najlepsza płyta solowa roku” ( XIX i XX w.). Ponadto nagranie to zostało wyróżnione jako Album Miesiąca przez brytyjski magazyn „Gramophone”. Otrzymało też polską nagrodę fonograficzną „Fryderyk”, jako najlepszy album z muzyką klasyczną (2013). Jesienią 2013 roku Rafał Blechacz powrócił do repertuaru chopinowskiego nagrywając jego siedem wielkich polonezów. Album ten już w dniu sprzedaży okazał się złotą płytą. Otrzymał wyróżnienie "Preis der Deutschen Schallplattenkritik”, jako najlepszy album w kategorii „Muzyka fortepianowa” (2013).
Rafał Blechacz za swoją dotychczasową działalność artystyczną w lipcu 2010 roku otrzymał nagrodę Premio Internazionale Accademia Musicale Chigiana (Siena), przyznawaną przez międzynarodowe jury krytyków muzycznych. W stycznia 2014 w Nowym Jorku został ogłoszony zdobywcą Nagrody Gilmore’2014, niezwykle wysoko cenionej w świecie pianistycznym, która jest przyznawana co cztery lata najbardziej wyróżniającemu się artyście z udzieleniem finansowego wsparcia dalszej kariery artystycznej.
24 lutego 2015 roku w Warszawie podczas koncertu w Filharmonii Narodowej został odznaczony, przyznanym przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polski, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

_

recenzje_

pianomania

Share in the musings and memories of Chang Tou Liang, possibly Singapore's most rabid pianophile and pianomaniac.

Saturday, 7 February 2026
RAFAL BLECHACZ PIANO RECITAL / Review
RAFAL BLECHACZ Piano Recital
Esplanade Concert Hall
Thursday (5 February 2026)
This review was published in The Straits Times on 7 February 2026 with the title "Polish pianist Rafal Blechacz brings passion and rapture to Singapore debut".

Every first prizewinner of the prestigious International Fryderyk Chopin Piano Competition since 2000 has performed in Singapore with the exception of Polish pianist Rafal Blechacz. That anomaly was righted with the Singapore debut of the 2005 “Chopin Champion”, the informal title bestowed on Blechacz by Finger Waltz Music Productions, which presented his solo recital.

Opening with Ludwig van Beethoven’s popular Piano Sonata No.14 in C sharp minor (Op.27 No.2), also known as the “Moonlight Sonata”, he conjured a dreamy atmosphere for its famous first movement. Once poetically described as “the moon viewed over Lake Lucerne”, his deft use of the sustaining pedal accounted for its nocturnal and echo-ey feel, without overdoing it.

Then the gloves came off for the folk-like dance of the second movement, and the tempest-tossed finale which rumbled unapologetically to a tumultuous close. Beethoven had left the constraints of the Classical era well behind to fearlessly enter the Romantic era, which he shared with the Viennese Franz Schubert.

For Schubert’s Four Impromptus Op.90 (D.899), the earlier of two sets, Blechacz sensitively brought out revealed both Classical restraint and Romantic ardour. Very clean lines tinged with melancholy defined the first and longest Impromptu (in C minor) while a dextrous right hand surmounted the vertiginous etude-like second E flat major piece.

Poetry came to the fore in the G flat major Impromptu, one possessed with a seamless singing tone and possibly Schubert’s most beloved piano melody, Finally, feather-light filigree and more lyricism defined the fourth and final A flat major piece. One could only take issue with the programme booklet which had all the keys wrong, but not the pianist.

A second half of Chopin’s music was what the well-filled house was waiting for, and Blechacz did not disappoint. Dispelling the notion that the Polish pianist-composer’s music was sickly or effete. one could feel the temperature rise in the Barcarolle in F sharp major (Op.60) as the gondolier’s love song built up to a rapturous climax. Similarly, in the Third Ballade in A flat major (Op.47), passion was never sacrificed for the sake of mere prettiness.

In the Three Mazurkas (Op.50), Blechacz’s instinctive feel for three-quarter time dance rhythms, with well-placed accents dotting the landscape stood him out as quintessentially Polish. In these seemingly simple folk-like pieces, the true spirit of his homeland came through most vividly.

The recital proper was completed with the Third Scherzo in C sharp minor (Op.39), fraught with tricky octave passages and more cascading filigree. These contrasting devices are what distinguished Chopin’s Scherzi (Italian term for joke), which were anything but slapstick or comedic. Blechacz had completely grasped the implicit and subtle humour.

Given the ovation, he could not have left without playing an encore or two. Thus he obliged with Chopin’s Waltz in C sharp minor (Op.64 No.2), pure elegance personified, and the playful Scherzo from Beethoven’s early Sonata in A major (Op.2 No.2). Rising abruptly from the keyboard, Blechacz drew even more cheers. The season for piano recitals has just begun.

The review on www.straitstimes.com: http://pianofortephilia.blogspot.com/2026/02/rafal-blechacz-piano-recital-review.html?m=1
Chang Tou Liang /Singapore 27.02.2026/



Rafal Blechacz in Conservatorio per la Società del Quartetto

Di Cesare Guzzardella - 31 Marzo 2026

Il pianista Rafał Blechacz è da molti anni presenza costante nelle stagioni concertistiche milanesi. Lo si ricorda fin dal lontano 2005, quando vinse il prestigioso Concorso Internazionale Fryderyk Chopin di Varsavia, affermandosi come interprete di primo piano sulla scena mondiale.

Ieri sera, in una Sala Verdi del Conservatorio di Milano gremita di appassionati per la Società del Quartetto, il pianista quarantenne ha confermato ancora una volta il suo spessore interpretativo, trovando nel suo compositore d’elezione, Frédéric Chopin, il momento più alto del concerto, concentrato nella seconda parte.

La serata si era aperta con la celebre Sonata n. 14 op. 27 n. 2 “Al chiaro di luna” di Ludwig van Beethoven, seguita dai Quattro Improvvisi op. 90 D 899 di Franz Schubert. Interpretazioni solide, costruite su un equilibrio discorsivo limpido e controllato, spesso elegante, con contrasti moderati e andature complessivamente sostenute. Il dominio del suono e la visione d’insieme, tanto nella Sonata beethoveniana quanto nei brani schubertiani, risultavano evidenti e ben calibrati.

Dopo la pausa, il cambio di autore ha rivelato un altro volto dell’interprete: quello profondamente votato alla musica di Chopin. Qui lo studio e l’approfondimento di oltre vent’anni, a partire proprio dall’esperienza del concorso, emergono con una qualità che va oltre la pur eccellente esecuzione.

Nei brani scelti – dalla Barcarola op. 60 alla Ballata n. 3 op. 47, dalle Tre Mazurche op. 50 fino allo Scherzo n. 3 op. 39 – i dettagli si fanno di una raffinatezza estrema, inseriti in un processo di interiorizzazione esemplare. Dopo una Barcarola di grande rilievo, la complessa Ballata in la bemolle maggiore è apparsa ancora più densa e significativa. Nelle Tre Mazurche – Vivace, Allegretto e Moderato – la brevità dei pezzi si traduceva in una straordinaria varietà espressiva. Non a caso, già nel 2005 Blechacz era stato premiato anche per l’interpretazione di questo genere, del quale ieri si è colta tutta la sua profonda affinità.

Vertice interpretativo della seconda parte è stato lo Scherzo n. 3 in do diesis minore: una discorsività rapida e incisiva, capace però di restituire ogni dettaglio e una ricchissima articolazione dei piani sonori. Applausi calorosissimi hanno salutato il concerto, seguiti da due bis di grande livello: ancora Chopin, con il Valzer op. 64 n. 2, e poi un Beethoven estemporaneo e perfetto, nello Scherzo della Sonata op. 2 n. 2 in la maggiore. Applausi, ancora, pienamente meritati.

https://www.corrierebit.com/rafal-blechacz-in.../



LINZ/Brucknerhaus: Distanzierte Bewunderung für einen Antistar am Flügel. Rafal Blechacz nahm sich wenig Zeit für Linz

01.03.2026 | Konzert/Liederabende

Kein starker Jubel, keine standing ovations und ein kurzer Abend, werden in Erinnerung bleiben vom Klavierrecital des polnischen Pianisten Rafal Blechacz (40) im Brucknerhaus Linz. (28.2.2026)

Distanzierte Bewunderung für einen Antistar am Flügel

Rafal Blechacz nahm sich wenig Zeit für Linz

Der Mittlere Saal wäre fast zu klein geworden für dieses Ereignis. Denn ein solches wurde erwartet, dass die Ausnahmeerscheinung Blechacz in der heutigen Welt schneller Erfolge demonstrieren sollte. .Nicht allein durch ihre Souverenität am Flügel sondern durch ihren  längst bewiesenen Weltklassenrang, dem zufolge er so viel Genialität mit so wenig Stargehabe auf den Tasten offenbart. Zurückhaltung ist neben vielen Vorzügen wohl eine besondere Stärke von Blechacz. Damit imponierte er schon im frühen Alter. Knappe zwanzig geworden, gewann er als erster Pole den prestigeträchtigen Chopin-Wettbewerb in Warschau, seither zieren noch mehrere Auszeichnungen seine Karriere. Der heute Vierzigjährige geht sparsam um mit jährlichen Konzerten, lebt äußerst bescheiden und zurückgezogen; wie er einmal sagte, spiele er halt ganz einfach Klavier.

Ein Credo von dieser Art verriet auch sein Programm für das Linzer Gastspiel. Bewusst kein klassischer Sonatenabend sollte es werden, womit das Publikum vielleicht etwas mehr Begeisterung oder Freude gezeigt hätte. Es waren nur scheinbar einfache, wenngleich für ihre Schöpfer bedeutende Stücke im Übungsformat, wie man sie von der Klavierstunde her kannte. Aber bei Blechacz mit einer Tiefsinnigkeit neu belebt, zu Charakterstudien aufgewertet und oft in den rasanten Tempi bewundernswert, wie technische Präzision und Musikalität die Ausdruckskraft der Stücke steigern können. Man hole Mozarts die anfangs eröffnende Klaviersonate Nr. 11 A-Dur aus 1783-84 ins Gedächtnis, einer Zeit der Unterrichtstätigkeit Mozarts, die ihn, nachdem er den fürsterzbischöflichen Dienst in Salzburg quittiert hatte, gar nicht recht freute. Beim populären türkischen Marsch dürfte er sich gründlich ausgelassen haben. Oder die Vier Impromptus D 899 von Schubert, in denen der Liederfürst seinen Hang zur Melodieseligkeit nicht verstecken konnte, arbeitete er doch gerade am Zyklus seiner „Winterreise“ und vielleicht schon Vorstudien zu einer viersätzigen großen Sonate im Auge hatte. Kein Tempo konnte Blechacz auch bei Schubert nicht schnell genug werden, um die inhaltlichen Zusammenhänge des Werkes aus 1828 zu schmälern. Feinfühlig bei den Übergängen, bei der Sorgfalt, bei der Phrasierung, die Begeisterung für den Antistar steigerte sich von Stück zu Stück immer mehr und fand zu weiteren Höhepunkten. Den Olymp bestieg Blechacz nach der Pause natürlich erst mit „seiner“ Chopin-Anbetung. Sein Geständnis, Chopin hätte wie kein zweiter Komponist sein Leben, seine Karriere, geprägt, bedurfte keiner deutlicheren Bestätigung mehr. Und nun ging er erst vollends aus sich heraus. Die typisch polnische Melancholie, die feinherbe Klangkultur, die Balance zwischen dem Farbenreichtum im Anschlag, die raffinierte Rhythmik und kontrapunktische Kunst der Strukturierung, alle diese Facetten im Spiel setzten  delikate Akzente, glitzernd tönend wie Edelsteine im Himmel eines Frédéric Chopin. Ob in der Fis-Dur Barcarole op. 60, in den Drei Mazurkas op. 50, in der As-Dur Ballade Nr.3 op. 47 oder im virtuosen Cis-moll Scherzo Nr.3 op. 39. Wie seltsam oder ein Zufall, dass alle drei Komponisten am Programm keine vierzig Jahre gelebt haben und Blechacz heuer der seinerzeitigen Auszeichnung seines Lebens in Warschau unmittelbar gedachte.

Wie gesagt, das Finale des Abends kam viel zu rasch. Nur eine Zugabe war dem wenig kommunikativen Künstler mit dem Publikum abzuringen. Aber vergessen wird man den Auftritt eines weltgewandten Tastenzauberers nie.

Georgina Szeless
Kulturjournalistin

https://onlinemerker.com/linz-brucknerhaus-distanzierte-bewunderung-fuer-einen-antistar-am-fluegel-rafal-blechacz-nahm-sich-wenig-zeit-fuer-linz/? fbclid=IwZnRzaATK8aFwZG9mBWZkaWQWUK6eH5QRBROsFLr5t18Rl6Vds_QO7mV4dG4DYWVtAjExAH NydGMGYXBwX2lkCjY2Mjg1NjgzNzkAAR6pcJdhsca7BCs0KPpafLkTJW1MoEczqvwU45JYBxocmZEgRI yAkWDe_raaAw_aem_zogcyum8HsajAJVOmodGSg



A CORUÑA / OSG, Blechacz y Pérez: Un Beethoven equilibrado e intenso

03/05/2026 / Luis Suñén

A Coruña. Palacio de la Ópera. 1-V-2026. Rafal Blechacz, piano. Orquesta Sinfónica de Galicia. Director: Víctor Pablo Pérez. Obras de Del Adalid/Durán y Beethoven.

Un programa Beethoven con el Concierto para piano nº 3 y la Quinta Sinfonía puede —que Dios me perdone— no ser, en principio, lo más atractivo del mundo. Puro repertorio al que se añaden las versiones predilectas de cada cual que suelen actuar como muros de contención. Pero también para muchos oyentes se trata de la vuelta a la tranquilidad de lo conocido y reconocido. Esta vez, digámoslo enseguida, valió la pena en ambos casos.

Lo satisfactoria que habría de resultar la sesión, se intuyó desde la introducción del Concierto beethoveniano a cargo de una orquesta en magnífica forma, a la que parece que los aires ingleses le han sentado de maravilla y un Víctor Pablo Pérez, su director honorario, que acabaría firmando el mejor trabajo que este crítico le ha visto desde que dejó la titularidad de la formación coruñesa. Pérez acertó de pleno con ese estilo beethoveniano que todavía bebe del clasicismo. Intenso siempre —como luego en la Sinfonía—, inteligentemente equilibrado, su concepto resultó ser el acompañamiento ideal para un Rafal Blechacz que mostró por qué es uno de los grandes de su generación. En cierta medida su lectura fue complementaria de la del maestro, aun siendo, cómo no, protagonista máximo de la versión. A la energía general aportó la admirable delicadeza de un toque sutilmente indagador, de una belleza de sonido que surge de un virtuosismo sin tacha, pero sin que eso se note. Su cadenza del primer movimiento fue ejemplar, más la reflexión sobre lo antes escuchado que una mera paráfrasis sostenida en el más difícil todavía. En la misma línea estuvo su muy hermoso arranque del Largo y la impecable secuencia de intervenciones en el Rondó, con esa suficientemente imperceptible variedad que hace que salte por los aires, pero suavemente, la falsilla formal sobre la que se sostiene.

Una vez más, por mucho que se aplaudiera, sobró el encore. Si habíamos asistido a una extraordinaria versión de una pieza redonda, que nos había dejado plenamente satisfechos, ¿por qué añadir nada, por qué romper el encanto del trabajo bien hecho por parte de todos, no sólo del solista? Blechacz regaló una versión bien tocada pero un punto sosa del primer movimiento de la Sonata nº 14, la “Claro de luna”, que no añadió un átomo de gloria a lo escuchado antes.

En la segunda parte, Víctor Pablo Pérez firmó una Quinta Sinfonía de la vieja escuela, ello sea dicho con toda la intención de resaltar los valores de esa clase de mirada. Solidez, intensidad, grandeza, tempi vivos que colaboraron a esa sensación tan definidora del disfrute —sí, aquí más que el análisis o que cualquier proceso dialéctico— como es la de que el tiempo pasa rápidamente: pasión, en suma, no exenta de una idea estructural muy clara. La OSG volvió a mostrarse pletórica en todas sus secciones y valga citar, como epítome, al flautín Juan Ibáñez.

Se abrió el concierto con Galicia-Marcha triunfal de un Marcial del Adalid que fuera, por cierto, gran admirador de Beethoven y de quien se cumple este año el segundo centenario de su nacimiento, precisamente en A Coruña. Dedicada a los soldados de la Guerra de África y escrita en principio para piano fue parcialmente orquestada por el autor y definitivamente, y de forma muy eficaz, por Juan Durán para banda y para formación sinfónica. Lo lustroso de la interpretación no fue suficiente para paliar la falta de sustancia de la obra.

https://scherzo.es/a-coruna-osg-blechacz-y-perez-un-beethoven-equilibrado-e-intenso/

_

konkurs chopinowski_

Konkurs Chopinowski 2005

PKN ORLEN sponsorem XV Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina

PKN ORLEN podjął się roli sponsora wyjątkowego wydarzenia artystycznego
- XV Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina. Firma sponsorowała również transmisje radiowe oraz imprezy towarzyszące konkursowi.


PKN ORLEN, jako odpowiedzialny uczestnik życia publicznego, postanowił kompleksowo wesprzeć Konkurs Chopinowski. Zaangażowanie się w projekty z nim związane było kontynuacją misji mającej na celu ochronę dziedzictwa narodowego, jakim jest muzyka Chopina.

konkurs_chopinowski_01.jpg

Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina po raz pierwszy odbył się w 1927 roku i jest jedną z najstarszych tego typu imprez muzycznych na świecie. Powszechnie postrzegany jest jako jedno z najważniejszych wydarzeń kulturalnych cieszących się wielką renomą i uznaniem. Wydarzenie to nie tylko stwarza okazję do rywalizacji wśród młodych artystów. To także miejsce wymiany poglądów na temat kondycji kultury w ogóle, możliwość spotkań krytyków, muzykologów, przedstawicieli świata mediów, gospodarki, polityki i melomanów z całego świata.

XV edycja konkursu była wyjątkowa, ponieważ zgłosiła się do niej rekordowa liczba uczestników. Do eliminacji XV edycji przystąpiło aż 323 pianistów, spośród których do ścisłego finału przeszło 12.

Konkursom Chopinowskim od lat towarzyszą liczne imprezy: koncerty okolicznościowe, przedstawienia, spotkania i dodatki prasowe.
PKN ORLEN był wyłącznym sponsorem transmisji i relacji w Programie II Polskiego Radia — jedynej stacji w Polsce, w której można było usłyszeć wszystkie transmisje koncertów. Cieszą się one zawsze bardzo dużym zainteresowaniem wśród słuchaczy.
 

konkurs_chopinowski_02.jpg

Koncern był także wyłącznym sponsorem dodatku do Rzeczpospolitej, poświęconego XV edycji Konkursu, jego historii, artystom oraz największym indywidualnościom. Do wkładki dołączona była wyjątkowa płyta z muzyką Fryderyka Chopina w wykonaniu Krzysztofa Jabłońskiego.

PKN ORLEN został także wyłącznym partnerem cyklu koncertów i prowokacji OPEN FOR CHOPIN organizowanych we współpracy z Radiem RMF Classic. Podczas cyklu imprez, które odbyły się w Krakowie, Warszawie, Gdyni, Wrocławiu i Szczecinie, mieszkańcy tych miast mieli okazję usłyszeć muzykę Chopina zarówno w tradycyjnym wydaniu, jak i niekonwencjonalnym — jazzowym. Na koncertach wystąpili Janusz Olejniczak, Bartłomiej Kominek oraz Urszula Dudziak wraz z Michałem Urbaniakiem. Zapowiedzią koncertów w każdym z miast były eventy-prowokacje, których celem było zwrócenie uwagi na osobę Chopina i imprezy związane z jego muzyką.

Kolejna płyta z sonatami Haydna, Mozarta i Beethovena ukazała się w październiku 2008 roku, zyskując wielkie uznanie krytyków oraz słuchaczy. Po sukcesie dwóch poprzednich płyt artysta uczcił Rok Chopinowski 2010 nagraniem obu Koncertów Fortepianowych Fryderyka Chopina. Pianiście towarzyszyła znakomita Concertgebouw Orchestra (która przez brytyjski „Gramophone” w 2009 roku uzyskała tytuł najlepszej orkiestry świata) pod dyrekcją Maestra Jerzego Semkowa. Płyta otrzymała prestiżową nagrodę krytyków niemieckich „Preis der Deutschen Schallplattenkritik”. W Polsce uzyskała w bardzo krótkim czasie status podwójnej płyty platynowej.

_

kontakt_

BELGIUM/THE NETHERLANDS/LUXEMBOURG

Weinstadt Artists Management
Populieranlaan 3, bus 26 - 2020 Antwerp
Belgium
Luc Van Loocke
+32/3-216 70 60
luc@concerts-weinstadt.be

www.concerts-weinstadt.be

GERMANY/AUSTRIA

Impresariat Simmenauer GmbH
Kurfürstendamm 211
10719 BERLIN
GERMANY
t: +49 (0)30 414 781 710
f: +49 (0)30 414 781 713

Eleonore Wrobel
t: +49 (0)30 414 781 725
eleonore.wrobel@impresariat-simmenauer.de

Arnold Simmenauer (Director)
t: +49 (0)30 414 781 724
arnold.simmenauer@impresariat-simmenauer.de

www.impresariat-simmenauer.de

SWITZERLAND

AGENCE DE CONCERTS CAECILIA
Boulevard des Philosophes 9
1205 Genève
tel +41 22 809 15 25
fax +41 22 809 15 28
Carole Terretaz
cterrettaz@caecilia.ch

www.caecilia.ch

FRANCE

AGENCE DIANE DU SAILLANT
20 Cité Malesherbes
75009 Paris
Tel.: +33 (0)1 42 81 38 21
Mob.: +33 (0)6 13 42 22 52
dianedusaillant@gmail.com

Paris - recitals
André Furno – Tel.: +33620555486 – andrefurno@free.fr
Victoria Furno – Tel.: +33761583000 – victoriafurno5166@gmail.com

www.agencedianedusaillant.com

ITALY

RESIA s.r.l.
Via Gioberti 1
20123 - Milano - Italy
+39 02654161-2-3
+39 026597851
p.garrasi@resiartists.it

www.resiartists.it

SPAIN

SOLER MUSIC MANAGEMENT SLU
Calle Moià n. 1, 2a Planta
08006 Barcelona
Tel: 93-241 37 00
Fax: 93-414 70 36
Carmen Soler

solermusicmanagement.com

JAPAN

JAPAN ARTS CORPORATION
2-1-6 Shibuya, Shibuya-ku,
Tokyo, Japan 150-8905
+ 81 3 3499 8090
+ 81 3 34998092
Ryoko Yamada
yamada@japanarts.co.jp

japanarts.co.jp

USA/CANADA

Christina Daysong Concert Artists
PO Box 529
Alameda, CA 94501
Phone: +1510 769-1640
christinadaysog@aol.com

daysogconcertartists.com

SOUTH AMERICA

Gloria Guerra
Av. Angelica,896, apto 11
CEP-01227-000
What's app +55.11.982029219
g.guerra1986@gmail.com

THE UK/SCANDINAVIA/EASTERN EUROPE/ GREATER CHINA

LIU KOTOW
Internationales Managementnetz und Werbung
Schiffgraben 59
30175 Hannover/Deutschland
+49 511 47416546

Grzegorz Kotow
+49 511 47416545
gregor@liukotow.com

Shannen Liu
shannen@liukotow.com

www.liukotow.com

_